Psy go przetestowały. Teraz chcą go nosić ludzie. Fefé to najdziwniejsze perfumy Dolce & Gabbana
Wygląda jak luksusowe perfumy stworzone przez nagradzaną perfumiarkę i pachnie ylang-ylangiem, czystym piżmem i kremowym drzewem sandałowym. Nie należy jednak spryskiwać nimi szyi. Fefé marki Dolce & Gabbana jest przeznaczony dla psów. Podczas prac nad nim oceniał go panel psów, ale na Fragrantice recenzują go ludzie, którzy przyznają, że najchętniej nosiliby go sami.
Tak, Twój pies może nosić Dolce & Gabbana
Marka Dolce & Gabbana wprowadziła Fefé w 2024 roku jako swoją pierwszą perfumowaną mgiełkę dla psów. Nazwa pochodzi od ukochanego pudla Domenica Dolcego i jego partnera Guilherme Siqueiry. To właśnie ich relacja z czworonożnym członkiem rodziny stała się inspiracją dla całego projektu.
Marka podeszła do perfum dla psów z taką samą powagą jak do zapachów dla ludzi. Fefé otrzymał własną perfumiarkę, specjalnie opracowaną kompozycję oraz zielony, lakierowany flakon z łapą pokrytą 24-karatowym złotem.
Pies może nie wiedzieć, co oznacza nazwa włoskiego domu mody. Jego właściciel z pewnością wie.
Za zapachem stoi Emilie Coppermann, paryska mistrzyni perfumiarstwa firmy Symrise i absolwentka prestiżowej szkoły ISIPCA. W perfumerii pracuje od 1993 roku, zdobyła nagrodę Prix François Coty, a w trakcie kariery tworzyła dla marek Givenchy, Carolina Herrera, Rabanne, Burberry czy Salvatore Ferragamo. Baza Fragrantica notuje u niej ponad 180 perfum.
Fefé nie powstał więc w dziale szamponów dla psów. Stworzyła go jedna z najbardziej doświadczonych perfumiarek naszych czasów.
Jak pachnie? Zdecydowanie nie jak pies
Kompozycja opiera się wyłącznie na trzech nutach: ylang-ylangu, piżmie i drzewie sandałowym.
Ylang-ylang wprowadza delikatną, kremową nutę kwiatową. Akord piżmowy tworzy wrażenie czystości, miękkiego koca i świeżo umytego futra. Drzewo sandałowe zamyka zapach gładką, mleczno-drzewną bazą.
Efekt jest czysty, pudrowy i bardzo delikatny. Wyobraź sobie luksusową pościel hotelową, która właśnie postanowiła szczekać.
Tak postrzegają go też ludzie, którzy wypróbowali Fefé na sobie. W recenzjach na Fragrantice niektórzy przyznają, że spokojnie nosiliby go sami. Inni narzekają na słabą trwałość i słabą projekcję. Co przy zapachu przeznaczonym dla zwierzęcia jest właściwie komplementem, nawet jeśli nie taki był zamysł.
Fefé naprawdę testowały psy
Perfumiarka Emilie Coppermann powiedziała, że Fefé zawiera około 3% kompozycji zapachowej. Ma więc znacznie niższe stężenie niż zwykła woda perfumowana i działa bardziej jak lekka mgiełka.
Produkt nie zawiera alkoholu i — jak zapewnia marka — został przebadany dermatologicznie oraz sprawdzony przez weterynarzy. Ma również certyfikat Safe Pet Cosmetics wydany przez Bureau Veritas Italia.
A potem jest psi panel.
Firma Diana Pet Food z francuskiego Elven zebrała grupę psów, u których eksperci obserwowali reakcje na perfumowanie. Psy oczywiście nie oceniały, czy drzewo sandałowe ma wystarczająco elegancki drydown. Twórcy obserwowali ich zachowanie i sprawdzali, czy zapach nie powoduje u nich widocznego dyskomfortu.
Nie chodziło o to, by psy stały się miłośnikami perfum. Fefé miał pachnieć na tyle subtelnie, by niepotrzebnie nie drażnić zwierząt, a jednocześnie na tyle przyjemnie, by człowiek zechciał go kupić.
Czy perfumy szkodzą psom?
Nie ma dowodów na to, że Fefé stosowany prawidłowo automatycznie zaszkodzi zdrowemu psu. Nie oznacza to jednak, że będzie przyjemny dla każdego zwierzęcia.
Na korzyść produktu przemawiają niskie stężenie, brak alkoholu i testy prowadzone bezpośrednio pod kątem stosowania na psiej sierści. Problem może jednak nie tkwić tylko w skórze. Pies dzięki węchowi zdobywa informacje o otoczeniu, innych zwierzętach i możliwym zagrożeniu. Zapachy są ważną częścią jego komunikacji.
Brytyjska organizacja RSPCA ostrzega dlatego przed produktami o silnym zapachu. Zapach, który człowiekowi wydaje się czysty i delikatny, może być nieprzyjemny dla wrażliwego psiego nosa. Ludzie często zakładają, że zwierzęta ucieszą te same rzeczy co ich. RSPCA zaleca obserwowanie potrzeb psa i rezygnację z mocno perfumowanych sprayów.
Najlepszą odpowiedź da więc sam pies. Jeśli po aplikacji się odsuwa, kicha, intensywnie się wylizuje albo próbuje pozbyć się zapachu z sierści, kolejnej dawki zdecydowanie nie potrzebuje.
Bezpieczny skład i przyjemne doświadczenie to nie to samo.
Do czego służy Fefé?
Fefé ma delikatnie perfumować sierść między kąpielami. Nie zastępuje szamponu, czyszczenia ani opieki weterynaryjnej.
Producent zaleca rozpylenie niewielkiej ilości na dłonie lub szczotkę i delikatne wmasowanie w sierść. Zapach nie może dostać się do oczu, pyska ani nosa.
Perfumy nie powinny też maskować nietypowego zapachu skóry, uszu lub pyska. Może on wskazywać na problem zdrowotny. W takiej chwili nie pomoże ani ylang, ani złoto na flakonie. Pomoże weterynarz.
Fefé naprawdę kupisz w naszym sklepie — obok mgiełki dla psów oferujemy też inne zapachy Dolce & Gabbana dla ludzi, od kultowego Light Blue po męski The One.
Luksusowa pielęgnacja czy zapach, o który pies nie prosił?
Fefé jest produktem bardziej przemyślanym, niż sugerują pierwsze żarty o wyperfumowanych pudlach. Stworzyła go nagradzana perfumiarka, ma niskie stężenie, nie zawiera alkoholu, a podczas prac oceniali go weterynarze i psy.
Mimo to pozostaje przede wszystkim luksusową przyjemnością dla człowieka. Większość psów perfum nie potrzebuje. Niektórym delikatny zapach może nie przeszkadzać, inne mogą go odbierać jako nieprzyjemną ingerencję w świat, który poznają głównie nosem.
Fefé stawia więc dość niewygodne pytanie: kiedy zapewniamy psu luksus, sprawiamy przyjemność jemu, czy przede wszystkim sobie?
Dolce & Gabbana nie daje odpowiedzi. Owija tylko całe pytanie w piżmo, drzewo sandałowe i złoto.
Czytaj więcej: Najpopularniejsze nuty zapachowe w perfumach · Perfumiarze: kto stoi za zapachami · Inne stężenia zapachów i rodzaje perfum
Najpopularniejsze