Lattafa wzięła swój najsłodszy zapach i wrzuciła go do morza. Khamrah Waha

Lattafa Khamrah Waha wywraca znane słodkie DNA całej linii na drugą stronę. Zamiast cynamonu, daktyli i praliny przychodzą yuzu, jałowiec, ogórek i sól morska, które uzupełnia ciepła waniliowo-drzewna baza. Poznaj najświeższą i najbardziej zaskakującą Khamrah do tej pory.

Lattafa wzięła swój najsłodszy zapach i wrzuciła go do morza. Khamrah Waha

Cynamon zniknął. Daktyle też. Zamiast nich pojawiają się yuzu, ogórek i sól morska. Nowa Lattafa Khamrah Waha nosi tę samą nazwę co jeden z najsłodszych hitów perfumeryjnych ostatnich lat, ale pachnie tak, jakby pierwotna Khamrah obudziła się w środku lata na wybrzeżu. I właśnie na tym polega jej największa niespodzianka.

Kiedy marka perfumeryjna stworzy bestseller, zwykle zaczyna ostrożnie. Dodaje mocniejszą wersję, odrobinę więcej wanilii albo nowy odcień flakonu. Byle niczego nie zepsuć.

Lattafa zrobiła dokładnie odwrotnie.

Wzięła Khamrah, zapach znany z cynamonowej słodyczy, i usunęła z niego niemal wszystko, co przyniosło mu sławę. Nowa Lattafa Khamrah Waha nie ma daktyli, praliny, mirry ani benzoiny. Zamiast orientalnego deseru serwuje cytrusy, jałowiec, ogórek i słone morskie powietrze.

Po pierwszym spojrzeniu na kompozycję nasuwa się więc jedno pytanie: czy to w ogóle nadal jest Khamrah?

Najpierw był deser we flakonie

Pierwotna Lattafa Khamrah pojawiła się w 2022 roku i szybko stała się jednym z zapachów, które wprowadziły perfumy arabskie na radar szerokiej publiczności.

Wystarczyło kilka nut, które rozumiesz jeszcze przed pierwszym powąchaniem: cynamon, daktyle, pralina i wanilia.

Khamrah pachnie ciepło, słodko i lekko likierowo. W nutach głowy odzywa się cynamon z gałką muszkatołową, w sercu przychodzą daktyle i pralina, a baza zagęszcza kompozycję wanilią, tonką, benzoiną i mirrą. Zapach przypomina deser podawany przy świecach. Bogaty, korzenny i zdecydowanie nie dyskretny.

To właśnie jego niemal jadalny charakter wpisał się w rosnące zainteresowanie zapachami gourmand. Khamrah dała mocne pierwsze wrażenie, wyrazisty flakon i cenę, przy której nie trzeba było zastanawiać się nad zakupem przez kilka miesięcy.

Udany przepis był gotowy. Lattafa nie zaczęła go jednak po prostu kopiować.

Jedna Khamrah nie wystarczyła

W 2023 roku przyszła Khamrah Qahwa. Zachowała słodką i ciepłą bazę, ale dodała kawę, kardamon i imbir. Pierwotny deser zamienił się w ciemniejszą, wieczorową wersję, jakby ktoś postawił obok niego filiżankę mocnego espresso.

Dwa lata później pojawiła się Khamrah Dukhan. Nazwa dukhan oznacza po arabsku dym i kompozycja to potwierdza. Tytoń, kadzidło, żywice, przyprawy i pralina przesunęły znaną słodycz w stronę ciemniejszą, bardziej suchą i dymną.

Linia Khamrah miała więc jasną logikę:

Potem dotarła Waha i wyrzuciła całą tę logikę za burtę.

Khamrah Waha zaczyna tam, gdzie pierwotna Khamrah nigdy by nie zaczęła

Za nowością z 2026 roku stoi perfumiarz Jordi Fernández, który stworzył zapach zbudowany na kontraście chłodu i ciepła.

Pierwsze sekundy należą do bergamotki, jałowca, yuzu i imbiru. Yuzu działa ostrzej i bardziej zielono niż klasyczna cytryna. Jałowiec może przypomnieć wytrawny gin, a imbir dodaje cytrusom pikantnej iskry.

Już otwarcie pokazuje, że nie będzie to kolejny zimowy deser.

Prawdziwy przełom przychodzi jednak w sercu. Irys, szałwia i sól morska uzupełniają nutę, której w piramidach zapachowych nie widujemy zbyt często: ogórek.

Ogórek w perfumach? Tak. Sałatki z tego nie będzie

Ogórek w zapachu nie ma pachnieć jak warzywo pokrojone na talerzu. Perfumiarze używają go dla wodnistego, chłodnego i niemal przezroczystego charakteru. Potrafi stworzyć wrażenie świeżo umytej skóry, zimnego powietrza albo wody, bez zsuwania perfum w stronę klasycznej cytrynowej świeżości. Podobnie działają też inne zapachy wodne, które stawiają na chłodną transparentność zamiast na słodycz.

W Waha łączy się z mineralną słonością i aromatyczną szałwią. Irys zmiękcza jego ostrość i nadaje kompozycji gładszą, lekko pudrową powierzchnię.

Efektem ma być świeżość, która nie jest ani sportowa, ani sterylnie czysta. Jest zielona, słona i trochę dziwna. Jak zimne morskie powietrze nad rozgrzanym krajobrazem.

To właśnie takie nieoczekiwane połączenia pokazują, dlaczego warto śledzić nowości z perfumerii arabskiej. Współczesne marki arabskie już dawno nie pracują wyłącznie z oudem, różą i ambrą. Coraz częściej eksperymentują ze świeżymi, gourmandowymi i nowocześnie syntetycznymi akordami.

Słodycz nie zniknęła. Po prostu schowała się w bazie

Gdyby Waha skończyła na yuzu, ogórku i soli, z resztą rodziny łączyłby ją głównie flakon. W bazie przychodzi jednak bardziej znajoma twarz Khamrah.

Pojawia się wanilia, tonka i Akigalawood, czyli nowoczesny składnik drzewny o korzennym, lekko pieprznym charakterze. Piżmo wygładza kompozycję, a Ambrofix pomaga jej zbudować ciepły, ambrowo-drzewny ślad.

I właśnie tutaj rozgrywa się główna myśl całego zapachu.

Waha nie zaczyna słodko, żeby stopniowo się rozjaśniać. Robi dokładnie odwrotnie. Otwiera się chłodnym, słonym i cytrusowym wrażeniem, pod którym powoli pojawia się cieplejsza waniliowa baza.

Zimne powietrze na górze. Ciepła skóra na dole.

To jest połączenie z pierwotną Khamrah. Nie konkretne daktyle czy cynamon, ale kontrast wyrazistego otwarcia i słodkiej bazy, która trzyma się blisko ciała.

Khamrah Waha kontra pierwotna Khamrah

Oba zapachy dzielą wanilię, tonkę i Akigalawood. Na tym jednak podobieństwo niemal się kończy.

Pierwotna Khamrah jest ciepła, gęsta i gourmandowa. Daktyle z praliną tworzą wrażenie słodkiego deseru, a cynamon i żywice naturalnie przesuwają ją w stronę jesieni i zimy.

Khamrah Waha jest aromatyczna, świeża i akwatyczna. Yuzu, jałowiec, ogórek i sól morska dają jej znacznie bardziej powietrzny charakter, dzięki któremu ma sens także wiosną i latem.

Nie chodzi więc o „Khamrah Light”. Waha nie jest rozwodnionym oryginałem ani tym samym zapachem z cytrusowym otwarciem. To osobna kompozycja, która ze znanego DNA zatrzymała przede wszystkim ciepłą, drzewno-waniliową bazę.

Kto kocha pierwotną Khamrah za daktyle, pralinę i cynamon, nie powinien spodziewać się kolejnej porcji tego samego deseru. Kto natomiast ją podziwiał, ale wydawała mu się zbyt słodka albo zbyt zimowa, właśnie mógł dostać wersję, na którą czekał.

Całą linię i pozostałe nowości marki znajdziesz w dziale Perfumy arabskie i orientalne. Jesteśmy autoryzowanym sprzedawcą marek arabskich, więc przy każdym flakonie masz pewność 100% oryginału.

Która Khamrah będzie twoja?

Rodzina Khamrah nie oferuje już tylko jednego zapachu w kilku podobnych flakonach. Każda wersja to inny nastrój.

Lattafa Khamrah

Cynamon, daktyle, pralina i wanilia tworzą zapach, który działa dosłownie jak deser ukryty we flakonie. Khamrah jest gęsta, słodka i wyraźnie ciepła, więc najlepiej wypada w chłodniejsze dni, kiedy jej korzenne i gourmandowe nuty dostają pełną przestrzeń. Ciekawe jest zwłaszcza połączenie słodkich daktyli z cynamonem, które nadaje zapachowi lekko orientalny charakter i odróżnia go od klasycznych waniliowych gourmandów. Z czasem kompozycja łagodnieje w stronę kremowej praliny i waniliowej bazy, która na skórze działa miękczej niż samo otwarcie. To najlepszy wybór z rodziny Khamrah dla miłośników wyrazistych perfum jesiennych i zimowych gourmandów.

Lattafa Khamrah Qahwa

Qahwa bierze znaną słodycz pierwotnej Khamrah i dodaje jej ciemniejszy, bardziej korzenny charakter. Największą uwagę przyciąga kawa uzupełniona kardamonem, która tworzy wrażenie orientalnej kawy podawanej z czymś słodkim. Kandyzowane owoce i wanilia wciąż utrzymują w kompozycji typowe gourmandowe DNA całej linii, ale efekt końcowy nie działa tak cukrowo jak oryginał. To właśnie kontrast bardziej gorzkiej kawy, aromatycznych przypraw i słodkiej bazy czyni z Qahwy jedną z najciekawszych odsłon całej kolekcji. Jeśli klasyczna Khamrah jest dla ciebie zbyt słodka, Qahwa może być nieco dojrzalszą i wyrazistszą alternatywą.

Lattafa Khamrah Dukhan

Dukhan pokazuje rodzinę Khamrah z zupełnie innej strony. Zamiast wrażenia deseru na pierwszy plan wychodzą tytoń, kadzidło i korzenne ziele angielskie, które nadają zapachowi dymny i ciemniejszy charakter. Słodkie żywice wciąż jednak przypominają, że należy on do tej samej rodziny, więc i ta wersja nie traci typowego ciepła Khamrah. Najciekawszy jest właśnie kontrast słodkiej bazy z dymnymi nutami – zapach działa dzięki temu bardziej dramatycznie, tajemniczo i mniej „jadalnie” niż pierwotna wersja. Z całej kolekcji Dukhan jest wyborem dla tych, którzy chcą czegoś mocniejszego, ciemniejszego i mniej typowo gourmandowego.

Czy Waha to odważny eksperyment, czy początek nowej Khamrah?

Lattafa mogła stworzyć kolejny słodki wariant, dodać pistację albo karmel i zaufać znanej nazwie. Zamiast tego powierzyła perfumiarzowi Jordiemu Fernándezowi zapach, który oddala się od bestsellera tak wyraźnie, że podważa samo wyobrażenie o tym, jak Khamrah powinna pachnieć.

I może właśnie to pokazuje, dokąd zmierza Lattafa.

Marka nie chce już tylko stworzyć perfum, które będą głośne, słodkie i wiralowe. Waha pracuje z kontrastem, nieoczekiwanymi składnikami i nowoczesnymi molekułami aromatycznymi. Wygląda to jak próba zamienienia jednego hitu w całą rodzinę olfaktoryczną, która może mieć twarz słodką, kawową, dymną i akwatyczną.

Pierwotna Khamrah zaprasza cię na deser. Qahwa parzy do niego kawę. Dukhan zapala tytoń. Waha otwiera drzwi i wpuszcza morze.

Ta sama nazwa. Cztery zupełnie inne nastroje. Który będzie twój?

Spodobał Ci się ten post? Podziel się nim...

Przeczytaj także

Armaf Odyssey: pięć zapachów, które pokazują, dlaczego ta linia podbija świat perfum

Armaf Odyssey: pięć zapachów, które pokazują, dlaczego ta linia podbija świat perfum

Szum wokół kolekcji Armaf Odyssey nie powstał na skutek masowej reklamy. Powstał naturalnie – wśród osób, które faktycznie wypróbowały te zapachy. Ten sam moment coraz częściej pojawia się na forach perfumeryjnych, w recenzjach i w mediach społecznościowych: ktoś otrzymuje komplement na temat zapachu, który kosztuje ułamek ceny luksusowych perfum od projektantów. I wtedy wiele osób zaczyna się zastanawiać – ile tak naprawdę kosztuje prawdziwe doświadczenie z perfumami?

Czytaj
Dlaczego niektóre perfumy pachną jak morze, deszcz albo poranna rosa?

Dlaczego niektóre perfumy pachną jak morze, deszcz albo poranna rosa?

Woda to symbol czystości, świeżości i naturalności. Może cię więc zaskoczyć, że w perfumerii ma własne miejsce. Perfumiarze potrafią uchwycić jej charakter i zamienić go w zapach, który działa lekko, przejrzyście i orzeźwiająco. Jak właściwie może pachnieć woda? I dlaczego ten typ zapachów zyskał taką popularność?

Czytaj

Cookies

Tutaj możesz dostosować pliki cookie zgodnie z własnymi preferencjami, a później dokładniej je ustawić lub wyłączyć w dowolnym momencie w stopce witryny.